Tkaniny, kolia, prezenty

Styczeń był niezwykle bogaty w zakupy i prezenty 🙂 oprócz owerloka, o którym pisałam w poprzednim poście, moje szyciowe półki wzbogaciły się o nowe tkaniny. W lewym górnym i dolnym rogu widoczny jest piękny zestaw materiałów, które zakupiłam jeszcze tak naprawdę w grudniu w Hurtowni Tkanin Aleksuss w Bydgoszczy. Cudowna ręcznie malowana bawełna prosto z Włoch, do tego czerwona mieszanka w planie na sukienkę 🙂 cienka bawełna w kwiatuszki i kupon wełny 🙂 mały środkowy kwadracik z trzema materiałami po środku to materiały nabyte drogą osiedlowych poszukiwań 😉 z kolei zjawiskowe satyny jedwabne po prawej stronie to prezent prosto z Azji od przyjaciół 🙂 :*

Image

Oczywiście muszę pochwalić się wspaniałym prezentem od Beatki, która robi cuda!! Serdecznie dziękuję, kolia w rzeczywistości jest jeszcze piękniejsza 🙂

Image

P.S. Uwielbiam ją na mnie 🙂

Owerlok i pełen profesjonalizm

Styczeń zdecydowanie nie był miesiącem pełnym w posty na blogu. Chociaż to nie znaczy, że nic się nie działo! 😉 Wręcz przeciwnie działo się tyle, że nie było czasu na dokumentowanie, wreszcie luty pozwolił mi trochę zrobić z tym porządki.

Zacznijmy od tego, że dzięki pieniążkom, które otrzymałam na imieniny i urodziny mogłam stać się dumną posiadaczką owerlocka!! 🙂 Marzyłam o nim od dawna, bo to dzięki niemu tak naprawdę uszyte rzeczy są profesjonalnie wykończone. Jest to model FN2 – 5D Arka Radom, jego produkcje skończono w 2007r., ma metalowe komponenty i podzespoły, więc będzie mi pewnie służył wieki, nie omieszkam wspomnieć, że udało mi się go kupić za całkiem przyjemną kwotę 🙂 to jego wartość dodana!!

Image

Image

No i wreszcie ścieg, jaki można nim uzyskać:

Image